-

MarekAd

Komentarze użytkownika

@O malowaniu i zamalowywaniu po raz ostatni (16 lutego 2025 18:53)

Rzuciłem okiem na tamtą notkę. Taka masa komentarzy, że aż nie chce się czytać ;) Niech będzie, że ja też jestem przeciw, bo ten cały Modzelewski to średnio mi się podoba. Jest Pani więc dalej sama ze swoim "zdaniem odrębnym", a to w sumie może sprawiać frajdę. Wiem, bo miałem już przyjemność być w swoim życiu jako jedyny na "nie" :)

MarekAd
16 lutego 2025 23:36

@O malowaniu i zamalowywaniu po raz ostatni (16 lutego 2025 18:53)

Baba sprzedająca reklamówki z napisem Marlboro to był powszechny widok w PRLu. Matchboxy to coś innego, to rarytas, który bywał tylko w Pewexie i u handlarzy na giełdzie samochodowej. Pamiętam jak w latach '80 polowałem na te samochodziki i nie było szans kupić ich w normalnym sklepie, i na dodatek tanio.  Co nie znaczy, że taka sytuacja nie mogła mieć miejsca. 
Dobra, to tak tylko na marginesie, bo notka ma chyba na celu wywołać rozmowę o sztuce sakralnej w różnych jej odcieniach, a nie na temat zabawek. Choć z drugiej strony gospodarz też chciał dzisiaj wywołać dyskusję o rosyjskiej sztuce wysokiej, a skończyło się na kiblach ;))

MarekAd
16 lutego 2025 22:56

@O malowaniu i zamalowywaniu po raz ostatni (16 lutego 2025 18:53)

Przeczytałem. Dziękuję. Interesujący wywiad. Obrazy też, choć nie jestem jakimś fanem i nie widziałem ich na żywo, a to w przypadku malarstwa jest ważne. Odbiór sztuki zawsze będzie indywidualny i intymny. Trudno więc się jakoś na tym polu spierać.
Najciekawszy w całej rozmowie był ten Matchbox :) Skąd on się tam wziął w tym kiosku, i to jeszcze w dobrej cenie? To praktycznie niemożliwe. Coś w kategorii cudu, aż się nie chce wierzyć, że taka sytuacja miała miejsce.

MarekAd
16 lutego 2025 21:36


@Prawdziwe życie. Rozważania na marginesie niedawno obejrzanego serialu "Mistrz i Małgorzata" (16 lutego 2025 08:42)

Dla mnie jest. Nie tylko krwi, ale też pasożytów. Nie wspominając już nawet o tak zwanym pocałunki posejdona, który na półce nie występuje. No ale cóż, takie czasy, wszystko co nieprzyjemne ma być niewidoczne da współczesnego człowieka/konsumenta.

MarekAd
16 lutego 2025 17:19

@Prawdziwe życie. Rozważania na marginesie niedawno obejrzanego serialu "Mistrz i Małgorzata" (16 lutego 2025 08:42)

Najgorsze, że z rynku całkowicie zniknęły muszle z półką. To jest prawdziwa tragedia. 

MarekAd
16 lutego 2025 16:02

@Prawdziwe życie. Rozważania na marginesie niedawno obejrzanego serialu "Mistrz i Małgorzata" (16 lutego 2025 08:42)

Nie robią z tego komedii, bo chyba nie potrafią się śmiać z samych siebie. 
Inna sprawa, że współczesne komedie to bieda z nędzą. To jest jeszcze gorsze niż rosyjskie filmy wszelkiej maści :) A propos w nawiązaniu do naszej poprzedniej rozmowy, to przypomniał mi się jeden radziecki film, który mi się autentycznie podobał. To "12 krzeseł", które oglądałem jeszcze jako dzieciak :) Wracając, we wszystkich tych beznadziejnych współczesnych  komedyjkach, bohaterowie mieszkają w urokliwej kamienicy na Powiślu, i ich problemy to tylko sprawy sercowe, nigdy mieszkaniowe. 

MarekAd
16 lutego 2025 16:00

@Całe wystąpienie wiceprezydenta USA J.D. Vance'a na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. (14 lutego 2025 21:09)

Jeśli można się wtrącić, to moim zdaniem człowiek jest z zasady dobry. Nikt nie rodzi się diabłem. Jego wolną wolę determinuje to, co go spotkało w dzieciństwie. Złe doświadczenia z pierwszych lat życia mogą zrobić z niego potwora, a niestety to ma często miejsce i stąd tyle zła dookoła. 
To tak tylko na marginesie, bo nie o tym notka.

MarekAd
16 lutego 2025 15:47

@Całe wystąpienie wiceprezydenta USA J.D. Vance'a na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. (14 lutego 2025 21:09)

Tak, zapewne trzeba mieć charakter. Tym bardziej szkoda, że ktoś taki miał trudne dzieciństwo, bo to dodatkowo obciążające.

MarekAd
16 lutego 2025 15:37

@Całe wystąpienie wiceprezydenta USA J.D. Vance'a na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. (14 lutego 2025 21:09)

Zgadzam się. Rozwój i bezpieczeństwo dzieci jest najważniejszy, i jedynie sensowny ustrój, to taki, który o nie dba. Być może służba w Marines miała dobry wpływ na niego i dała mu jakieś pozytywne oparcie. Dziecko, które ma zaniedbujących go rodziców, dla dobra własnego rozwoju musi mieć kogoś z zewnątrz. Często są to na przyklad wspierający nauczyciele. Dziecko powinno mieć oparcie i zapewnienie, że nie jest odpowiedzialny za to co zrobili jego rodzice. Musi wiedzieć, że to nie jego wina, w przeciwnym razie będzie przez całe życie okaleczony i będzie próbował naprawić coś czego naprawić się nie da. 

MarekAd
16 lutego 2025 15:35

@Całe wystąpienie wiceprezydenta USA J.D. Vance'a na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. (14 lutego 2025 21:09)

"Jego rodzice byli pochodzenia irlandzkiego, należeli do klasy robotniczej, mieli wykształcenie średnie[3]. W wieku 6 lat, po rozwodzie rodziców[3], został opuszczony przez ojca[1]. Matka Jamesa walczyła z uzależnieniem – najpierw od alkoholu, a następnie od narkotyków."

Dzieciństwo miał tragiczne. Ciekawe czy w jakiś sposób to przepracował, bo to przecież rzutuje na całe życie i może skutkować niestabilnością emocjonalną w przyszłości. Być może miał silne oparcie w dziadkach, ale to mogło być za mało.

MarekAd
16 lutego 2025 00:45

@Tekst zawiera lokowanie produktu (15 lutego 2025 13:23)

Świetne kimono! Chlor to jest bardzo toksyczna substancja, więc zawsze warto używać niebielonej bawełny.

Mój ojciec trenował karate Kyokushinkay w Bytomiu w latach 70/80. Brał mnie czasem na treningi jak miałem kilka lat. Niewiele pamiętam. Ojciec miał zielony pas. Jego przyjaciel Jerzy Wojciechowski trenował dalej i zdobył 2 dan. Mam sentyment do tego sportu, a raczej do całej filozofii karate. Pozdrawiam.

MarekAd
16 lutego 2025 00:37

@O jurysprudencji, wiatrach nad Europą i szerokich stepach w Wielkopolsce (14 lutego 2025 07:18)

Tak, ma Pan rację. To jest dobry przykład na nieodgadnioną tajemnicę natury. Sosny najlepiej rosną w najbardziej zasyfionym miejscu w Polsce :) Trochę mi to przypomina sytuację ze stulatkami ze Śląska. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze niedawno najwięcej osób w wieku powyżej 100 lat było właśnie na Śląsku. Często były to osoby, które przyjechały tu po wojnie, więc można powiedzieć, że dzieciństwo spędziły w czystych okolicznościach przyrody. No ale później przez kilkadziesiąt lat truły się przecież śląskim powietrzem. A ono naprawdę było zadymione, pamiętam, bo tu się wychowałem. To też jest fenomen. Takich nieoczywistych rzeczy jest wiele i ktoś kto nie ma klapek na oczach zdaje sobie sprawę, że jeszcze daleka droga do zrozumienia wszystkich praw rządzących przyrodą ...

MarekAd
14 lutego 2025 19:07

@O jurysprudencji, wiatrach nad Europą i szerokich stepach w Wielkopolsce (14 lutego 2025 07:18)

Tak, to prawda, wywieziono, ale czy w bardzo znacznej części? Nie wiem, nie zagłębiałem tematu :)

MarekAd
14 lutego 2025 16:46

@O jurysprudencji, wiatrach nad Europą i szerokich stepach w Wielkopolsce (14 lutego 2025 07:18)

Z Bełchatowa do pustyni to jednak spory kawałek :) Jeśli już zanieczyszczenia miały jakiś wpływ na pustynię to te z GOPu. Przecież ona leży rzut kamieniem od Dąbrowy Górniczej. W tym przypadku akurat przemysłowy pył zadziałał pozytywnie na roślinność i od czasów nasadzeń w latach 50 pustynia zarastała w szybkim tempie. W końcu ludzie zorientowano się, że szkoda tracić takie piaski, bo jak komuś najdzie na przykład ochota kręcić Faraona II, to nie będzie musiał lecieć specjalnie do Egiptu :) Pobrano jakieś eurodotacje, wykarczowano teren i pustynia w okrojonej co prawda wersji, ale jednak istnieje. Przed Świętami nawet rozdawano za darmo choinki z pustyni, bo jednak ciężko upilnować przyrodę :) 
Na Jurze, bliżej Częstochowy jest jeszcze jedna, mniejsza pustynia siedl ...

MarekAd
14 lutego 2025 16:12

@Cukrzyca to poważny biznes. Startujemy ... (14 lutego 2025 06:52)

Zarówno tłusta dieta, jak i  brak papierosów polepsza jakość życia, więc naturalnym jest przyjmowanie tego bez wysiłku :)

Czasem takie gwałtowne zmiany są możliwe, bo wyczerpał się czas i nastała możliwość zmiany. Coś przemodelowało się w głowie, o czym nawet nie mamy pojęcia. Tutaj wchodzi w grę nasze psycho, bo to one wszystkim rządzi. Temat rzeka :) Warto się sobie przyglądać i wciąż zadawać pytania :) Pozdrawiam 

MarekAd
14 lutego 2025 14:48

@Cukrzyca to poważny biznes. Startujemy ... (14 lutego 2025 06:52)

Nie uważam, że badania są koniecznością, szczególnie, że wiele z nich nie jest obojętnych dla zdrowia. To już indywidualny wybór każdego z nas. Panu pomogły czy nawet uratowały życie, więc będzie je Pan zachwalał, co jest całkowicie zrozumiałe. Również dużo zdrowia.

MarekAd
14 lutego 2025 14:38

@Cukrzyca to poważny biznes. Startujemy ... (14 lutego 2025 06:52)

To miał być komentarz do Autobus117 :)

MarekAd
14 lutego 2025 14:15

@Cukrzyca to poważny biznes. Startujemy ... (14 lutego 2025 06:52)

Jest Pan na diecie dopiero rok, to w sumie krótko. Organizm musi mieć czas żeby wrócić do zdrowia, czego szczerze życzę. Ciekawość jest motorem naszej żywotności, więc nie widzę w tym nic złego:)

MarekAd
14 lutego 2025 14:14

@Picie, branie i granie, czyli ryzykowne zadłużanie (14 lutego 2025 10:11)

Z moich obserwacji chwilówki najczęściej bierze się właśnie na alkohol. Oczywiście też na jedzenie, czynsz i opłaty, ale dlatego, że wcześniej się wszystko przepiło, więc wychodzi na to samo. Zaciągają je ludzie, którzy albo nie mają w ogóle świadomości ich oprocentowania, albo ich to nie interesuje, bo za wszelką cenę muszą się napić. 
Niestety problem alkoholizmu jest bagatelizowany, przemilczany i takie mamy tego skutki.

MarekAd
14 lutego 2025 12:05

 Poprzednia  Strona 11 na 17.    Następna