-

MarekAd

Komentarze użytkownika

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

Wiem, pamiętam, że zna się Pan na samochodach :) To co Pan pisze jest prawdą. Benzyna to pewniejsza rzecz. Choć ja gustuje w samochodach starej daty, gdzie diesle nie były jeszcze tak naszpikowane elektroniką, jak te współczesne, i można było na nich polegać. 
A kupuję od pewnego źródła, mojego zaprzyjaźnionego mechanika, który wyszukuje perełki. Ma skubany nosa do tego. Od niego mam od pół roku 19 letniego Passata, właśnie diesla i póki co jestem bardzo zadowolony. Biorąc pod uwagę to, że kupiłem go za 5 tys, nie martwię się zbytnio co się z nim stanie. Jak pewnego dnia rozkraczy mi się na drodze, to po prostu oddam go na złom, bez żalu. To jest ten plus kupowania samochodu za grosze. Inni mają taką ratę za nowy i strach żeby mi się tylko nie z ...

MarekAd
23 marca 2025 18:22

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

Brat ma Seata arosa ponad 20 letniego. Tam też jest silnik diesla od Volkswagena. Jeszcze taki "czysty" bez zbędnej elektroniki. Nakręcone już 300 tys. To jest prawdziwi mistrz oszczędzania. Można zejść poniżej 3 litrów na 100 km. Jedyny problem to rdza, z którą trudno wygrać. Jak to mówi mój mechanik, takie samochody mogłyby jeździć jeszcze długa, niestety buda się sypie i koniec.

MarekAd
23 marca 2025 18:11

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

Czyli prawie trafiłem :) To się zdarza, bo Niemcy bogaci mają po kilka auta, jeden do kościoła, drugi na tasy. Jednak słuchając naszych handlarzy, to wychodzi na to, że praktycznie każdy Niemiec jeździ autem tylko na krótkie odcinki. Przebieg też najczęściej jest nie większy niż 180 tys. W Pani 70 to nikt nie uwierzy :) 
Choć sam mam na niego chrapkę, to sugeruję, żeby go Pani nie sprzedawała. Lepiej niech zostanie w rodzinie, takie auto zawsze się przyda, a może i Pani poczuje się lepiej i jeszcze zasiądzie za kółkiem. Szczerze tego życzę :)

MarekAd
23 marca 2025 18:01

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

Z takim przebiegiem to jak nówka. Gdyby to nie Pani, to faktycznie można by pomyśleć, że "Niemiec jeździł tylko do kościoła i to nie w każdą niedzielę" ;))
Szukam teraz takiego samochodu jako drugiego w rodzinie i na takiego to bym się skusił. Diesel czy benzyna? 

MarekAd
23 marca 2025 14:46

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

280k ?? Dla starego, dobrego Saaba to dopiero rozgrzewka. Można powiedzieć, że był na dotarciu ;) Szkoda. 
Ja ostatnio rozstawałem się z pięknym Oplem Bertone, który miał nastukane prawie 500 k i jeszcze pewnie długo by jeździł. Niestety rozwaliłem na drodze miskę olejową i jak dureń od razu nie zgasiłem silnika. Diagnoza silnik na szrot.
Teraz mam passata, właśnie z przebiegiem 280k i 170 KM. Daje frajdę z jazdy. 
Patriotycznie rzecz ujmując, to namęczyłem się w swoim czasie w polonezach i maluchach, więc wystarczy ;)
Germańców na pewno nigdy nie kupię nowych, prosto z fabryki, nawet gdybym spał na pieniądzach.
Ja się już pogodziłem z tym, że nie będziemy nigdy mieli prawdziwie polskiego samochodu. Zresztą najlepsze czasy motoryzacja ma już za sobą. Niedłu ...

MarekAd
23 marca 2025 14:36

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

Syrena Sport to było prawdziwe mistrzostwo świata. Takie perełki trzeba było bezwzględnie zatapiać, bo były zbyt genialne.

MarekAd
23 marca 2025 14:14

@Samica Alfa Romeo albo rzecz o patriotyzmie motoryzacyjnym (23 marca 2025 11:23)

Niemcy w temacie motoryzacyjnym zawsze byli zdyscyplinowani. Kupowali tylko swoje samochody. Japońce, francuzy czy inne, to było może z 10% rynku u nich. Przy tym pilnowali się wzajemnie. Pamiętam jak mój wujek wyjechał do Niemiec i kupił sobie Renaulta, bo zawsze o nim marzył. Został zbesztany przez swoich kolegów z pracy, jak on tak w ogóle mógł zrobić. Skoro mieszka i pracuje w Niemczech, to ma kupować niemiecki samochód. To były lata '80 i '90, teraz to się trochę zmieniło. Chociażby Tesla namieszała i Niemcy omamieni pseudo ekologią kupowali auta elektryczne tej marki, bo swoje mieli gorsze.
Co do Beksińskiego, to kolejny przykład słynnej polskiej szkoły designu. W tym przypadku dotyczącej motoryzacji. Wielki żal, że to wszystko zostało ...

MarekAd
23 marca 2025 14:09

@Zdewastowany archetyp ojca (21 marca 2025 08:12)

Role rodziców są podobne, więc to co napisałem można przypisać też matce. To są takie fundamenty, które muszą wystąpić u każdego z rodziców, aby dziecko dorastało w zdrowej rodzinie.
Jeśli zaistnieją, a rodzice będą konsekwentni w swoim postępowaniu i w swoich wyborach, to dziecko nie będzie zagubionym, wiecznym dzieckiem w życiu dorosłym.

 

MarekAd
22 marca 2025 00:51

@Zdewastowany archetyp ojca (21 marca 2025 08:12)

Ojciec ma być dla dziecka przede wszystkim opoką. Dziecko musi wiedzieć, że na ojca może zawsze liczyć i że jest ono najważniejsze w jego życiowych priorytetach. Nie praca, nie alkohol, nie inni ludzie, koledzy, hobby, ale dziecko. 
Ojciec jest dla dziecka silnym oparciem tylko w sytuacji, gdy to co mówi zgadza się z tym co robi. Musi być prawdziwy. Dziecko od razu wyczuwa najmniejszy chociaż rodzaj fałszu i traci zaufanie. Tym samym traci zaufanie do świata, bo ojciec jest jego reprezentantem. Takie dziecko uczy się wtedy manipulacji i jego dorosłe życie będzie tylko nieustanną próbą wyjścia z tego zapętlenia. To jest najgorszy wzór postępowania jakie dziecko może otrzymać na przyszłość.
Innym ważnym aspektem jest uwaga skierowana w stronę dziecka i czas mu ...

MarekAd
21 marca 2025 14:31

@O dostępności alkoholu (14 marca 2025 08:01)

No cóż, amatorszczyzną jest też wymądrzanie się w temacie, o którym nie ma się zielonego pojęcia. 

MarekAd
16 marca 2025 20:02

@O dostępności alkoholu (14 marca 2025 08:01)

Z całym szacunkiem, ale obawiam się jest Pan ignorantem, jeśli chodzi o te zagadnienia. Powtarza Pan frazesy, które już dawno zostały obalone. Przynajmniej od kilkudziesięciu lat psychologia wskazuje na istotny wpływ dzieciństwa na dorosłe życie człowieka. Pan trochę brzmi, jakby uważał Pan, że kopcenie dwóch paczek papierosów dziennie nie ma związku z nowotworem płuc. Oczywiście ma Pan prawo do swojej opinii, ale jest ona całkowicie błędna.
Przypadek Szpilmana, o którym Pan wspomniał akurat bardzo dobrze pokazuje, że gdy człowiek miał dobre dzieciństwo, bez nadużyć, jego kondycja psychiczna jest silna i potrafi siebie poradzić nawet z takimi drastycznymi przeżyciami jakie spotkały Szpilmana. Z tego co wiem miał kochających i wspierających rodziców. ...

MarekAd
16 marca 2025 18:36

@O dostępności alkoholu (14 marca 2025 08:01)

"Zniszczył mi on rodzinę, rozbił małżeństwo, co też miało wpływ na inne rzeczy i podcieło mo skrzydła."

Przeżył Pan coś takiego i twierdzi, że nie był poszkodowany?? Z całym szacunkiem, ale to mi raczej wygląda na zaprzeczanie rzeczywistości. Co mnie akurat też nie dziwi, bo często dorosłe dzieci alkoholików w ten sposób radzą sobie z negatywnymi doświadczeniami, które ich spotkały. To rodzaj ochrony samego siebie. Emocje są zbyt silne, żeby widzieć je takimi jakimi są naprawdę. 

MarekAd
16 marca 2025 14:59

@Mistyfikatorzy wszystkich krajów łączcie się! (14 marca 2025 07:29)

Domyślam się, że była Pani wrażliwym dzieckiem, bo widzę jaką jest teraz Pani żywotną osobą w pozytywnym znaczeniu. Wyczuwam wrażliwe osoby z daleka, że tak powiem :) Z taką wrażliwością i żywotnością musiała mieć Pani ciężko w dzieciństwo. Takie dzieci z jednej strony potrzebują zainteresowania i uwagi, a z drugiej strony są często przez otoczenie niezrozumiałe. Stąd ciągle skargi sąsiadów, nauczycieli i kogo tam jeszcze. Dla innych ludzi była Pani nieznośnym dzieckiem, a to była nieprawda. Pani rodzice nie stanęli na wysokości zadania i posuwali się do niepotrzebnego bicia. To musiało być straszne dla Pani jako małej dziewczynki. Dzieci niestety biorą wtedy winę na siebie. Uważają, że to z nimi jest coś nie tak. Proszę wrócić do tamtych zmrożonych uczuć i emocji, proszę ...

MarekAd
16 marca 2025 02:37

@O dostępności alkoholu (14 marca 2025 08:01)

Bardzo Panu współczuję. Skoro ma Pan takie poważne problemy i niepowodzenia w życiu, to tylko świadczy jakie trudne miał Pan dzieciństwo w alkoholowym domu. Będzie to niestety ciążyły na Pana dalszym życiu, jeśli nie będzie Pan próbował się ze swoją historią zmierzyć. Pana emocje zostały w dzieciństwie zamrożone. Te podcięte skrzydła to właśnie skutek tamtych wydarzeń. Niska samoocena to norma u dzieci alkoholików. Często występuje też perfekcjonizm, który jest wynikiem zaniedbań w dzieciństwie. To nie cecha charakteru, tylko najczęściej kompulsywne zachowania. Stawianie sobie niepotrzebnie wysoko poprzeczki. Wydaje nam się, że jesteśmy do niczego i musimy bardzo się starać, żeby udowodnić, że jesteśmy coś warci. To nie jest naturalne zachowanie. Perfekcjoni ...

MarekAd
16 marca 2025 01:32

@Polskiej bomby atomowej nam nie trzeba (14 marca 2025 18:42)

Moje gratulacje! Znaku kwiatu lnu nie znałem, mocna rzecz. Warto ten symbol rozpowszechniać.

MarekAd
15 marca 2025 13:16

@O dostępności alkoholu (14 marca 2025 08:01)

Pytanie, jak alkoholizm rodzica wpłynął na Pana? Bo wpływ jest zawsze negatywny. Oczywiście z automatu nie zostaje się alkoholikiem, ale można popaść w inne uzależnienia, które na pozór wydają się bezpieczne, np. uprawianie namiętnie ekstremalnych sportów, zaniedbując przy tym inne obszary życia. Innym przykładem może być perfekcjonizm, który jest przy okazji utrapieniem także dla najbliższych. Warto się przyglądać sobie i swoim zachowaniom, wtedy można wyłapać i powiązać swoje niechciane sprawy z alkoholizmem rodzica i widzieć sprawy szerzej.

MarekAd
15 marca 2025 13:08

@Prawda czasu, prawda ekranu, prawda planu i najważniejsza - prawda montażowni (15 marca 2025 07:32)

Pazura namawiał już do szprycy na covida, a teraz  do wojny. A to szuja!

MarekAd
15 marca 2025 10:12

@Mistyfikatorzy wszystkich krajów łączcie się! (14 marca 2025 07:29)

"Na skrzydełku okładki informują, że pan Wojciech jest także nauczycielem i człowiekiem spełnionym"

Nauczyciel, czemu mnie to nie dziwi. Taki mniej więcej poziom reprezentują najczęściej nauczyciele w naszym kraju.

MarekAd
15 marca 2025 09:36

@Mistyfikatorzy wszystkich krajów łączcie się! (14 marca 2025 07:29)

Później w dorosłym życiu to bicie się racjonalizuje i usprawiedliwia rodziców,  mówiąc że oni musieli tak postąpić, bo mieli ciężko, bo byli zapracowani, bo każdy tak robi i tym podobne. A z drugiej strony winę bierze się na siebie, chroniąc tym samym rodziców, mówiąc, że było się dzieckiem trudnym, rozrabiającym, że miało się ADHD, jak w Pani przypadku. Zresztą ADHD nie bierze się z niczego i często jest reakcją dziecka na to co go spotyka, szczególnie jeśli jest się dzieckiem wrażliwym. Piszę o tym, bo jestem bardzo wyczulony na tego typu sytuacje, a wiem, że ludzie nie zdają sobie sprawy, z tego jak bicie powoduje spustoszenie w psychice dziecka. Dobrze jest mieć tego świadomość, żeby nie przenosić negatywnych zachowań na swoje dzieci, ...

MarekAd
14 marca 2025 23:37

@Mistyfikatorzy wszystkich krajów łączcie się! (14 marca 2025 07:29)

Pani Paris, metodyczne bicie dzieci to nie jest nic dobrego. To niepotrzebne krzywdzenie dzieci. Nie wolno tego robić. Jeśli rodzic się do czegoś takiego posuwa to znaczy, że nie daje sobie rady z wychowaniem i powinien samemu rozwiązać swoje problemy emocjonalne, a nie przerzucać je na dzieci. Może gdyby Pani ojciec częściej i dłużej z Panią w dzieciństwie rozmawiał, to nie musiałby sięgać po pas.

MarekAd
14 marca 2025 16:31

 Poprzednia  Strona 7 na 17.    Następna