-
MarekAd
@Doktor śmierć i naród jako lawa (18 kwietnia 2025 06:04)
Pisze pan o dorosłej osobie porównując ją z fałszywym obrazem dziecka. Wiem o co panu chodzi, ale ten sposób przedstawienia zachowań dziecka powoduje utrwalanie
krzywdzący metod postępowania z dziećmi. Ludzie często posługują się pewnymi schematami myślowymi na temat dzieci, które już od dawna nie mają racji bytu. Niestety dzieci są tego ofiarami, dlatego jestem wyczulony na tego typu nietrafione sformułowania i staram się reagować zwracając uwagę na powyższe kwestie.
|
MarekAd |
| 19 kwietnia 2025 00:54 |
@Doktor śmierć i naród jako lawa (18 kwietnia 2025 06:04)
"Spojrzenie szukające uwagi jak u przekornego dziecka cieszące się gdy dołoży komuś. Dziecinne emocje zahamowane przez jakiś konflikt z bliską osobą."
To jest fałszywy i krzywdzący obraz dziecka. Trudno w ogóle nazwać zachowania dziecka przekornymi, gdyż przekór to umyślny sprzeciw. W tym wypadku u dziecka brak umyślności. Takie zachowania nie są przez dziecko zamierzone. To raczej impuls z nieświadomości rządzący dzieckiem, reakcja na coś negatywnego ze świata zewnętrznego. Takie symptomy u dziecka najczęściej wynikają z próby nadmiernej kontroli przez opiekunów. Druga rzecz, że takie zachowania dziecko widzi u dorosłych i naturalnie je powtarza.
Jeśli dodatkowo dziecko "komuś dołoży" czyli stosuje agresję w stosunku ...
|
MarekAd |
| 18 kwietnia 2025 14:02 |
@Wielkopostne Rekolekcje w Laskach w roku 2021 z różnymi dodatkami napisanymi w 2025 (12 kwietnia 2025 11:07)
Ktoś kto siedzi tylko w swoim umyśle i uważa, że ogarnie wszystko rozumem ma nikłe szanse na wysoką samoświadomość. Do tego potrzeba bowiem umiejętności odczuwania reakcji swojego ciała. No i oczywiście potrzebna jest sztuka rozpoznawania własnych emocji. Uczucia, których doświadczamy powinniśmy umieć nazwać bez angażowania myślenia. Zresztą ciało i emocje się przenikają wzajemnie, jedno nie może żyć bez drugiego.
Najgorsze jest, gdy się kogoś spytam jak się czuje?, a on mi odpowiada: "myślę, że czuję się dobrze", zamiast "czuję się dobrze, czuję radość itp." Skoro dodaje słowo "myślę" to znaczy, że on tak naprawdę nie wie jak się czuje. Próbuje odpowiedzieć tak jak mu podpowiada rozum, a nie tak jak się czuje naprawdę. Wtedy wiem, że ...
|
MarekAd |
| 13 kwietnia 2025 17:34 |
@10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć. (5 kwietnia 2025 18:15)
To też dobry sposób, ale czasami jest tak, że osoba po drugiej stronie słuchawki nie gada jak robót i można z nią wejść w jakiś dialog i wtedy nawet skorzystać na takiej interakcji.
|
MarekAd |
| 8 kwietnia 2025 14:43 |
@10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć. (5 kwietnia 2025 18:15)
Miałem wrażenie jakby się Pan tak zabezpieczył z lekka tymi słowami, żeby może nie drążyć zbytnio, nie pytać, nie roztrząsać, bo cała sytuacja być a może w ogóle nie miała miejsca. Wydało mi się to tak delikatnie asekuracyjne.
|
MarekAd |
| 8 kwietnia 2025 14:39 |
@10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć. (5 kwietnia 2025 18:15)
Tak odczytałem pańskie "Może tak było, a może nie".
|
MarekAd |
| 8 kwietnia 2025 00:40 |
@O pływaniu wśród rekinów i sprawianiu barakudy - c.d. morskich przygód sióstr Tunickich (7 kwietnia 2025 08:31)
Radość w Katowicach nie trwała długo. Dwa dni później przemianowano Katowice na Stalinogród.
|
MarekAd |
| 7 kwietnia 2025 22:50 |
@O pływaniu wśród rekinów i sprawianiu barakudy - c.d. morskich przygód sióstr Tunickich (7 kwietnia 2025 08:31)
Tak, to może być właśnie ten wąż. Przynajmniej teraz już wiem jak się ubrać do nurkowania, tylko że raczej mi to nie grozi, bo za wodą jakoś nie przepadam. Nawet prysznic biorę tylko wtedy jak muszę :)
|
MarekAd |
| 7 kwietnia 2025 15:29 |
@O pływaniu wśród rekinów i sprawianiu barakudy - c.d. morskich przygód sióstr Tunickich (7 kwietnia 2025 08:31)
W tym przypadku zapewne chodziło o to, że siostry mu się podobały i chciałby je zobaczyć nago, więc stworzył taką pokrętną historyjkę donos.
Teraz za sciągniecie koszulki w trakcie meczu są już chyba jakieś kary, więc to już nie to co kiedyś :)
Radość być może wyzwala takie pierwotne instnkty, chcemy poczuć wtedy nieograniczoną wolność. Nie wiem, bo nie mam kaloryfera, więc się nie rozbieram ;)
Odważna i pewna siebie kobieta nie potrzebuje mężczyzny, a wiek to tylko liczby :)
|
MarekAd |
| 7 kwietnia 2025 15:28 |
@O pływaniu wśród rekinów i sprawianiu barakudy - c.d. morskich przygód sióstr Tunickich (7 kwietnia 2025 08:31)
Dzięki :) Ciekawe, pierwszy raz słyszę, że rekiny boją się jakichś czarno-białych węży. Historia bardzo wciągająca i oczywiście podziwiam siostry za odwagę. Dla mnie taka eskapada to byłoby zbyt wiele. Wszędzie zagrożenia i ryzyko. Bardzo emocjonujące. Trzeba się jednak urodzić wilkiem morskim, albo przynajmniej mieć takiego dziadka :)
Reakcja na śmierć Stalina pokazuje bezkompromisowość i odwagę w czasach tego szaleństwa.
|
MarekAd |
| 7 kwietnia 2025 14:39 |
@10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć. (5 kwietnia 2025 18:15)
Asekuracyjnie to zabrzmiało :) Nie ma sprawy. Ja też wolę opowiadanka, zamiast reportaży.
|
MarekAd |
| 7 kwietnia 2025 13:55 |
@10 najgorszych rzeczy, które mogą się Wam zdarzyć. (5 kwietnia 2025 18:15)
Ojej, dlaczego jest Pan w stosunku do siebie taki surowy? Nie jest Pan żadnym debilem. Nie dał Pan po prostu rady odmówić. To się zdarza i nie warto się za to obwiniać.
Jeśli mogę coś podpowiedzieć, to powiem, że w takich sytuacjach warto ćwiczyć się w asertywności. Rozmawiając z kimś kto próbuje nam coś wcisnąć warto się głośno zastanawiać nad swoimi odczuciami. To z jednej strony zbije taką osobę z pantałyku i już nie będzie tak żwawo próbowała coś Panu sprzedać. Pan zaś będzie miał dobry sposób na uporanie się z pewnymi blokadami, kryjącymi się gdzieś tam z tyłu głowy. Jednym słowem zamiast płacić grubą kasę psychologowi, lepiej głośno rozmawiać o naszych uczuciach i rozterkach z wszystkimi, którzy próbują nam coś sprzedać.
Skąd si ...
|
MarekAd |
| 7 kwietnia 2025 01:06 |
@Lepiej być prymusem czy nieukiem? (4 kwietnia 2025 06:55)
U mnie nauczyciele to byli w zdecydowanej większości debile. Przypominali mi kapo w obozie zwanym szkołą. Gdyby akcja działa się dzisiaj, to pewnie organizowaliby nam twraz wycieczkę do tego muzeum etnograficznego. Cała edukacji to dla mnie czas wielkiej smuty. Tak się zastanawiam, czy w dzisiejszej szkole nie jest jeszcze gorzej?
Jedyna sensowna edukacja to chyba tylko edukacja domowa. Ciekawa była też szkoła wolnościowa "Summerhill" Alexandra Neilla.
|
MarekAd |
| 4 kwietnia 2025 11:42 |
@Słońce dobrze na mnie działa?? (3 kwietnia 2025 18:07)
Ja tam średnio lubię takie mocno słoneczne dni. Najczęściej jest wtedy też gorąco, więc niekomfortowo. Jeśli już, to słońce jesienią czy zimą, wtedy przyjemnie ogrzewa. A latem, to i tak zawsze szukam cienia. Słonko człowieka wyciąga do życia na zewnątrz, a ja lubię się zaszyć sam ze sobą w ukrycie, z dala od blasku. Bardziej mi służą dni pochmurne. Choć z drugiej strony....wszystko ma swoje dobre i złe strony. U nas w Polsce jest wszystkiego w sam raz i cieszę się, że tu mieszkam.
|
MarekAd |
| 4 kwietnia 2025 00:38 |
@Bolą mnie gnaty (30 marca 2025 17:36)
Myśli Pan, że porzucenie wiary w ślepy los uniemożliwiłoby bycie psychiatrą? Mam wątpliwości. Wtedy moim zdaniem można byłoby lepiej skupić się na przyczynach, a nie tylko na skutkach chorób psychicznych, ale tu tego nie rozstrzygniemy. Nie znałem tego określenia kismet, wpadające w ucho. A propos zamiast "mi" powinno być chyba "mnie" na początku zdania. Ciekawe czy to że zdenerwowania na moje sugestie, czy znów przypadek ?
Podoba mi się u Pana to zastanawianie się nad każdym wyrazem, a nawet nad literką, jak w powyższej notce. Z jednej strony skrupulatne roztrząsanie niuansów, a z drugiej masa ważnych rzeczy zamknięta w worku z napisem fatum, do którego pod żadnym pozorem Pan nie zagląda. Taki paradoks :)
|
MarekAd |
| 1 kwietnia 2025 13:52 |
@Bolą mnie gnaty (30 marca 2025 17:36)
Czyli żył Pan sobie spokojnie do 36 roku życia i wtedy nagle bum i się zaczęło? Sprawia Pan wrażenie człowieka spokojnego i ułożonego, który ni z tego, ni z owego wpadł w jakiś wir niekończących się wypadków. Właściwie to przydałby się Panu kaskader, który by trochę Pana odciążył w życiu ;)
Zastanawiał się Pan skąd tyle przykrych incydentów? Przeciętny człowiek czegoś takiego nie doświadcza. Muszą być ku temu jakieś powody.
Pierwszy wypadek to dysk, który wypadł akurat w momencie rodzinnej uroczystości, więc warto by to było powiązać.
Później nastąpiła seria złamań, być może na coś się Pan nie zgadzał, czegoś się obawiał, ale skoro nie udawało się Panu tego rozwiązać, to dochodziło do takich przykrych zdarzeń. Gdybam sobie oczywi ...
|
MarekAd |
| 31 marca 2025 18:32 |
@2/1000 (28 marca 2025 21:52)
Nie jestem fanem tego filmu, ale obraz wyszedł Panu zaje..fajnie!
A właśnie czytam, że w Londynie tajemnicza grupa pod nazwą "łowcy androidów" niszczy tamtejsze kamery pilnujące opłat za wjazd do centum. U nas też by się przydało. Może ten Hauer kogoś do czegoś zainspiruje ;)
|
MarekAd |
| 31 marca 2025 01:06 |
@Dwie panie w łódce, nie licząc psa, czyli lekcja nawigowania na Bahamy. (30 marca 2025 09:01)
Roman Żaba miał m. in. córkę o imieniu Olga, więc to imię było popularne w tej rodzinie.
Czyli tak jak przypuszczałem, matka nie dała się sterroryzować i stała mocno po stronie dziewczynek. Taka postawa daje dzieciom świadomość, że z nimi wszystko ok i nie są niczemu winne. Mają wtedy odporność psychiczną, nawet gdy doświadczają regularnej przemocy fizycznej od jednego z rodziców. Plus rodzina matki, która zdaje się też wspierała dziewczynki. Ciekawe też czy ojciec w końcu zrozumiał swój błąd i starał choć w minimalnym stopniu go naprawić?
Cieszę, że jest tak dużo informacji o dzieciństwie sióstr, bo zazwyczaj ten etap jest pomijany w biografiach, albo traktowany zdawkowo. Ludziom wydaje się, że to mało istotne, a moim zdaniem często najważnie ...
|
MarekAd |
| 30 marca 2025 23:43 |
@Może nie będzie aż tak źle (30 marca 2025 08:39)
Najgorsze, że ta pani nie potrafi jasno artykułować swoich poglądów i człowiek musi się zastanawiać co autorka miała na myśli. To zresztą częsta przypadłość osób, o których można by powiedzieć, że z zawodu są "intelektualistami". Szkoda, że stanowi ona zaplecze Konfederacji, a nawet stara się w niej zaistnieć. Przynajmniej tak było, bo w 2019 roku brała przecież udział w prawyborach tej partii na kandydata na prezydenta.
|
MarekAd |
| 30 marca 2025 19:44 |
@Dwie panie w łódce, nie licząc psa, czyli lekcja nawigowania na Bahamy. (30 marca 2025 09:01)
Rewelacja! Uwielbiam takie historie :)
Mnie najbardziej zaciekawił okres dzieciństwa. Ojciec je odrzucał i chciał je zabić, a mimo to wyszły z tego cało psychicznie. Dzieci biorą wtedy winę na siebie, uważają że musi być z nimi coś nie tak. Przypuszczam, że musiały mieć silne wsparcie w matce, która musiała je naprawdę bardzo kochać. Często jest tak, że matka nie potrafi się oprzeć silnemu mężowi i przyjmuje jego narrację w obawie przed jego odejściem, opuszczając tym samym dzieci. Wówczas dziecko jest na straconej pozycji. Tutaj widocznie tak nie było. No i dodatkowo postać tego księdza, który je wspierał. To bardzo ważne dla dziecka, gdy ma dodatkowo kogoś takiego.
Co się stało z rodzicami? Wie coś Pani na ten temat?
Historia na oceanie bardzo wciągająco napis ...
|
MarekAd |
| 30 marca 2025 19:27 |